Współpraca polsko - niemiecka

Europejskie Spotkanie Młodych - Jugendkamp Kamen

Podnieść do oczu mapę Europy. Ogarnąć wzrokiem tych parę krajów na krzyż, w skali świata niezbyt od siebie odległych i nazbyt przekonanych o własnej wartości. Poszukać w pamięci, czego dowiedziałeś się do tej pory o ich mieszkańcach. Niemcy – zależnie od wieku nadmiernie porządniccy lub koszmarnie nieporządni, zarozumiali i sztywni. Francuzi – amatorzy wina i egzotycznych przysmaków takich jak ślimaki i żaby, niezbyt waleczni, skupieni na modzie. Odłożyć mapę. Zapomnieć.

Właściwie na tym można by przestać i tkwić dalej we własnym sosie nabytych stereotypów, kisząc się w nim  z wolna, by w końcu podzielić los wszystkich kiszonych ogórków zbyt długo tkwiących w słoiku,

Można też, wzorem pięciu uczniów obecnych klas trzecich naszej szkoły (Oli Maziarskiej, Oli Kurowskiej, Ali Czarneckiej, Krystiana Ciechockiego i Maćka Kowalskiego) spakować plecak i spróbować dowiedzieć się czegoś samemu. O sobie. O świecie. O ludziach. A nawet o makijażu i starych fordach z napędem diesla oraz egzotycznych połączeniach kulinarnych.

A było tak …

Dzień pierwszy

Sobota rano. Spotykamy się pod gimnazjum. Ostatnie pożegnania z rodzicami i na parking wtacza się wynajęty dziewięcioosobowy ford. Włączamy nawigację i ruszamy. Na szczęście, mimo upału i braku klimatyzacji, na miejsce docieramy bez większych przygód. Nawigacja wariuje dopiero w samym Kamen, gdzie lekko skołowanych i kręcących się w kółko spotyka wreszcie Michael Wegmann, poznany w zeszłym roku w Beeskow. Promienny uśmiech nad rudą brodą widać z daleka i kierując się tym drogowskazem docieramy nareszcie do klubu młodzieżowego w Kamen. Poznajemy młodzież i opiekunów z Niemiec; Francuzi mają dojechać nazajutrz.

Podróż była zbyt męcząca, żeby myśleć o atrakcjach. Posiłek, krótki spacer po Kamen i lądujemy w pensjonacie, który na następnych kilka dni stanie się naszym domem. Odpoczywamy.

Dzień drugi    

Budzi nas szmer deszczu spływającego po szybie okna. Sprawdzamy szybko pogodę. Silne deszcze aż do wieczora. Nici z zapowiadanego rejsu łódkami po kanale. Gospodarze organizują w ekspresowym tempie alternatywę. Przed południem jedziemy do pobliskiego Dortmundu na partię minigolfa 3D. Szybko okazuje się, że wspólna gra zbliża ludzi; atmosfera staje się cokolwiek luźniejsza, nawiązują się pierwsze znajomości.

Popołudniu wracamy do Kamen na obiad; tymczasem Michael przywozi grupę z Montreuil-Jeuigne. Nareszcie w komplecie. Resztę dnia poświęcamy na zabawy integracyjne i poznawanie się  w luźnej atmosferze klubu.

Dzień trzeci

Poniedziałek. Wczesna pobudka. Po śniadaniu cała grupa upycha się w trzech busach i rusza do odległego o 150 km Dusseldorfu, gdzie czeka nas niespodzianka – wspinaczka w parku linowym. Żegnaj lęku wysokości! Mimo barier językowych wszyscy uczestnicy wspaniale dają sobie radę, większą część przedpołudnia spędzając na pokonywaniu kolejnych przeszkód. Wreszcie zmęczeni ale szczęśliwi zjeżdżają na ziemię po linach, żeby uraczyć się przygotowaną przez Serdara przekąską – arbuzem z owczym serem i chlebem pita. Pycha!

Popołudnie zaczyna się od wizyty w Izbie Pamięci, gdzie poznajemy historię miasta za rządów nazistów i w trakcie II wojny światowej. Niestety, zmęczenie daje nam się we znaki i widząc nasze wyraźne znużenie pani przewodnik daje za wygraną. Ruszamy na spacer po centrum miasta, w urzekający sposób łączącego w sobie atmosferę aglomeracji śląskiej (cały czas znajdujemy się w przemysłowym sercu Niemiec) z urokiem miasta nad wielką rzeką (Dusseldorf leży nad Renem). W końcu, po przepysznej pizzy docieramy do busów i nocną autostradą wracamy do Kamen. Padamy.   

Dzień czwarty - szósty

Zaczynamy warsztaty. Początkowo większość grupy decyduje się na graffiti, spędzając dzień na projektowaniu własnych murali i nauce podstaw posługiwania się farbą w sprayu. Pod koniec pierwszych zajęć nie wszyscy są przekonani o słuszności pomysłu. Nie szkodzi – pierwszy dzień zajęć służy właśnie odkrywaniu swoich zainteresowań i próbowaniu nowych rzeczy.  Pod koniec dnia niespodzianka – bitwa z opiekunami na balony wypełnione wodą i jakże stosowne ognisko.

Kolejne dwa dni to przede wszystkim  wytężona praca. W bardzo ograniczonym czasie i przy dopiero pączkujących umiejętnościach staramy się zmieścić rozsadzające nas pomysły. Docierają się zespoły. Prowadzący warsztaty wspinają się na szczyty cierpliwości, starając się pogodzić różne, nieraz sprzeczne ze sobą propozycje.

W tym wszystkim próbujemy znaleźć jeszcze czas na zakupy czy drobne przyjemności, takie jak  „babski wieczór” w pensjonacie, czy spotkanie z profesjonalną kosmetyczką w JugendKlubie dla pań, dla panów zaś ligowe rozgrywki gry w bilard, rzutki i piłkarzyki. 

W czwartek zasypiamy późno, wykończeni pracą. Czekają nas jeszcze ostatnie poprawki i wreszcie prezentacja efektów naszej pracy.

Piątek, dzień siódmy

Od rana towarzyszy nam ekscytacja. Tancerze jadą pod ścianę z graffiti przećwiczyć układ choreograficzny w nowym otoczeniu. Graficiarze towarzyszą im już tylko jako kibice. Przedpołudnie spędzamy nerwowo przed klubem. Wreszcie są – nasi goście, czyli sponsorzy, dzięki którym mogliśmy spędzić razem ten tydzień: przedstawiciele władz miasta, ludzie z gazety lokalnej, rodzice kolegów z Niemiec. Po na szczęście krótkich przemowach (upał daje się we znaki nawet w chłodnym betonowym wnętrzu klubu) udajemy się do szkoły obejrzeć występ tancerzy na tle naszego wspólnego graffiti. Wychodzi zaskakująco dobrze, mimo tak krótkiego czasu. Wreszcie wracamy do klubu obejrzeć film przygotowany przez ekipę medialną – wspaniałe przypomnienie tego szalonego tygodnia, siedem pełnych wrażeń dni skondensowane w kilku minutach obrazów.

Po południu nareszcie od dawna upragniony wyjazd na pływalnię. Furorę robi basen z imitacją fal morskich i wyścigi w wodzie z Anneli prowadzącą warsztaty tańca.

Wszyscy są tak wyczerpani, że wieczorna dyskoteka raczej się nie klei i samoczynnie przeradza się w piątkowy chillout z grillem. Ostatnie rozmowy, wymiana adresów, wspólne słuchanie muzyki …

Sobota, dzień ósmy.

… ostatnie wspólne śniadanie i pożegnanie prze wyjazdem. Wracamy do Polski, bogatsi przede wszystkim w doświadczenia i wiedzę, że nie ma Francuzów ani Niemców, przynajmniej nie tych, jakich sobie na co dzień wyobrażamy, kierując się nabytymi stereotypami. Liczą się już tylko nasi znajomi i przyjaciele:  rozśpiewana Audrey, zwariowana Zoe, wysportowany Antony, szukająca wsparcia Michelle, wiecznie rozbawiona Lisa ….

I choćby tylko po to, by potrafić spojrzeć na ludzi z innych krajów i kultur innym okiem, warto było poświęcić tydzień wakacji.   

BEESKOW-SULECINER JUGENDKULTURCAMP 

Pod koniec wakacji uczniowie naszej szkoły po raz pierwszy w swoim życiu chwycili spraye w dłonie i ozdobili ściany w dwóch miastach. Akcja ta odbyła się podczas „Młodzieżowego Obozu Kulturowo – Turystycznego Beeskow – Sulęcin”, koordynowanego przez naszego zaprzyjaźnionego partnera Jugend-Team z Beeskow. Trzy pierwsze dni zaplanowane były w Sulęcinie. Gościliśmy w naszym gimnazjum pięcioro nastolatków wraz z opiekunami i ekspertami. Efekty pracy młodzieży możemy podziwiać na ścianie sali gimnastycznej. Drugim etapem projektu było ozdobienie ściany na Schulstrasse w Beeskow tak, by z pracą powstałą w Sulęcinie tworzyło jedną całość. Eksperci przygotowali także atrakcyjne zabawy, takie jak: „sprayowanie” z zasłoniętymi oczami, symulacja graffiti w miejscu zakazanym. Finalną atrakcją projektu była wizyta na wystawie sztuki w Dreźnie „Ostrale 2015” oraz zwiedzanie miasta. Uczniowie poradzili sobie z nowym wyzwaniem znakomicie, a w czasie integracji doskonale się bawili.

Współpraca w roku szkolnym 2013/14

Współpraca w roku szkolnym 2013/14 - plik do pobrania (DOC)
Współpraca_polsko-niemiecka2.doc
Microsoft Word Document 1.6 MB

Współpraca w latach wcześniejszych

Współpraca polsko-niemiecka Gimnazjum im. Jana Pawła II w Sulęcinie z Rouanet Gymnasium Beeskow i Jugendteam- Beeskow nabiera rozpędu. Sulęcińskie Gimnazjum im. Jana Pawła II aktywnie i z zaangażowaniem włącza się w budowanie dobrosąsiedzkich stosunków z naszymi sąsiadami zza Odry i nie tylko. Po kilku udanych projektach ekologicznych, turystyczno-artystycznych, historycznych i wielu spotkaniach sportowych udało się w lipcu tego roku zorganizować w oparciu o dofinansowanie Euroregionu Pro Europa Viadrina 1. Turystyczno-artystyczny obóz kajakowy Beeskow 2013. Obóz poprzedzony został integracyjnym „Polsko- Niemieckim Rajdem Rowerowym nad Czerwony Potok”, gdzie podczas wspólnej wędrówki młodzież mogła lepiej się poznać i zaplanować pobyt w Beeskow. Przez 10 dni polscy i niemieccy uczniowie wypoczywali na terenie malowniczej Brandenburgii. Pływali Sprewą, brali udział w warsztatach artystycznych graffiti, tanecznych i muzycznych oraz zwiedzili Berlin. Do ciekawszych wydarzeń 2013 roku należało również „ Polsko-Niemiecko-Francuskie Spotkanie Narodów”. Gimnazjum w Beeskow od wielu lat prowadzi wymianę młodzieży i nauczycieli z Francją. Nauczyciele z Francji i Niemiec gościli w murach sulęcińskiego gimnazjum podczas ubiegłorocznych Dni Sulęcina, atmosfera naszego miasta i gościnność jego mieszkańców zaowocowała propozycją wspólnego projektu. 12 i 13 kwietnia 2013r. odbyło się długo oczekiwane spotkanie gimnazjalistów z trzech szkół partnerskich. Organizatorem i gospodarzem było Rouanet- Gymnasium, a dofinansowania udzieliła Polsko- Niemiecka Współpraca Młodzieży ”Jugendwerk” . Uczniowie zwiedzali miasto w grupach trójnarodowościowych, rozwiązując zadania dotyczące nazw i położenia ważnych budynków, tłumaczyli te słowa na język polski, niemiecki i francuski, ucząc się ich nawzajem. Na wspólnym grilu uczyli się piosenek w trzech językach i brali udział w zabawach prowadzonych kolejno przez nauczycieli z każdego państwa. Na rok szkolny 2013/2014 planowane są dwa projekty. Pierwszy poświęcony migracji ludności w Polsce i w Niemczech, a drugi związany z majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego.

M. Rajfur

X Brandenburger Jugendkulturtage Blossin - sierpień 2012

34 uczniów i uczennic naszego gimnazjum oraz trzech opiekunów uczestniczyło w dniach od 17 do 19 sierpnia 2012r. w Młodzieżowych Dniach Kultury organizowanych przez  Fundację SPI im. Waltera Maya” z Berlina. Było to spotkanie niemiecko-polsko- litewskie, gdzie młodzież z tych trzech krajów brała udział w warsztatach artystycznych: teatralnych, malarskich, tanecznych i fotograficznych prowadzonych przez profesjonalistów.

„Wandere mit uns” – Projekt turystyczno- integracyjny z uczniami Rouanet-Gymnasium Beeskow - październik 2012

W dniach 19-21 października odbyło się spotkanie gimnazjalistów niemieckich i polskich, w trakcie  którego uczestniczyli oni w atrakcyjnych zajęciach sportowych w nowej hali, wędrowali wspólnie najpiękniejszymi szlakami turystycznymi okolic Sulęcina, brali udział w ogniskach integracyjnych na Uroczysku i w Pałacu w Gliśnie oraz zwiedzili Lubniewice. W spotkaniu uczestniczyło po 20 uczniów z niemieckiego i polskiego gimnazjum oraz 6 nauczycieli z obu szkół.

Projekt realizowany był dzięki dofinansowaniu funduszu Pro-Europa- Viadrina oraz wsparciu Urzędu Miasta Sulęcin.